//////

W LOGICZNEJ INTERPRETACJI

Pojęcie desygnatu w logicznej interpretacji tego terminu wiąże się tylko z zakresem znaczeniowym wyrazów, a nie z ich treścią. Jest to następstwo swoistego sposobu pojmowania funkcji orzekania. Desygna- tem ma być to, o czym się daną nazwą prawdziwie orzeka. „Logicy mó­wią — pisze prof. Kotarbiński — przede wszystkim, a niektórzy (bodaj większość) wyłącznie, o desygnatach nazw, czyli orzeczników zdań pod- miotowo-orzecznikowych. Desygnatem danej nazwy jest dla nich ten tylko ten przedmiot, o którym może ona być orzeczona w zdaniu prawdzi­wym. Tak więc np. Kraków i tylko Kraków jest desygnatem nazwy «gród podwawelski», ponieważ o Krakowie i tylko o Krakowie można powiedzieć prawdziwie, iż jest grodem podwawelskim, ponieważ zdanie «Kraków jest grodem podwawelskim* — to zdanie prawdziwe, natomiast fałszywe są zdania: «Poznań jest grodem podwawelskim*, «Lublin jest grodem podwawelskim* i wszelkie inne zdanie, w którym nie Kraków, lecz jakiś inny przedmiot byłby omawiany i wskazany przez odpowiedni podmiot gramatyczny” .

NAZWA JEDNOSTKOWA

W związku z tym sformułowaniem nasuwa się uwaga, że pojęcia konotacji i denotacji są właściwie niewspółmierne: treśó znaczeniowa,, czyli konotacja, to jest pewien zespół wyobrażeń, czyli zespół cech myślowo przypisywanych czemu, desygnaty natomiast to obiektywne elementy rzeczywistości, do których odnoszą się wyrazy: „Nazwa jednostkowa,, pisze autor Elementów (na s. 10), ma jeden tylko desygnat, nazwa ogólna ma desygnatów wiele” . Konotacja — to piętro metajęzykowe (meta­językiem nazywamy język teoretycznych uogólnień, którym mówimy faktach zwykłego języka), denotacja to same desygnaty jako elementy bezpośrednio dane, w tym ujęciu kwestia sposobu, w jaki te elementy są wyodrębniane z ogólnego tła rzeczywistości, jest całkowicie pomi­nięta.

LOGIK I JĘZYKOZNAWCA

Logik i językoznawca spotykają się ze sobą nie na jakichś ścieżkach krzyżujących się przypadkowo na peryferiach dwóch nauk, ale w dzie­dzinie zagadnień podstawowych, zagadnień, które wymagają nie okolicz­nościowego uzgadniania szczegółów terminologicznych, ale wyjaśnienia kwestii zasadniczych i zajęcia wobec nich określonej postawy.Kwestią zasadniczą jest na przykład kwestia stosunku treści znaczenio­wej wyrazu do jego zakresu. Stosunek ten ujęty jest w Elementach T. Kotar­bińskiego  w sposób następujący: „Cechy współoznaczane łącznie przez daną nazwę tworzą łącznie treść tej nazwy, czyli sens tej nazwy, czyli konotację tej nazwy, w przeciwieństwie do desygnatów, które sta­nowią łącznie zakres tej nazwy, czyli jej denotację”.

ZAGADNIENIA SEMANTYKI

W sto­sunku do tak pojmowanych celów pracy językoznawca nie może oczywiście zgłaszać swego desinteressement: jego również obchodzi zagadnienie tego, co w słowach może być prawdziwe lub nie, zagadnienie — najogólniej mówiąc — stosunku języka do rzeczywistości, znaków językowych, czyli wyrazów, do tego, czego są one znakami, czyli do ich desygnatów. Poję­cie orzekania jest jednym z centralnych pojęć językoznawstwa. „Istnie­nie elementów i relacyj, ruchomość ośrodków relacyj, możliwość ujmo­wania każdej relacji elementów jako cechy jakiegoś podmiotu, a więc orzekalność jakichkolwiek cech o jakichkolwiek podmiotach jest funda­mentem, podstawą a zarazem motorem składni, jak słowo twórstwa”.

SCHEMAT FORMALNY ZDAŃ

Oto zasadnicze myśli prof. Kotarbińskiego: „lingwistyka, czyli języko­znawstwo — czytamy w wymienionym artykule — bada języki ukształ­towane w toku wielowiekowego formowania się kultury. Dla logiki na­tomiast język jest interesujący tylko jako lepsze lub gorsze narzędzie trafnego i jak najbliższego zupełnej określoności wypowiadania sądów i uzasadnień” (s. 83). Wypowiadać sądy to w naszym rozumieniu — są­dzimy, że zgodnym z rozumieniem autora — orzekać coś o czymś, czyli formułować wypowiedzi typu „A jest B”. Logików interesuje język wła­ściwie wyłącznie jako służący funkcji orzekania. Orzekać można prawdzi­wie lub nieprawdziwie. Logiczna praca nad językiem zmierza do tego, żeby wykrywać przyczyny wywołujące powstawanie sądów błędnych i możliwie powiększać szanse formułowania sądów prawdziwych.